Najnowsze posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artykuł. Pokaż wszystkie posty


Walentynki już za nami. Dla zakochany to dzień romantycznych uniesień i gestów, dla singli- dzień przeklęty. Jeżeli obchodzisz święto zakochanych i ten jeden dzień oraz reszta całego roku ci nie dostarcza przeżyć związanych z miłością i kochaniem,  a w głębi duszy jesteś biednym romantykiem, to najlepszym wyjściem jest sięgnąć po literaturę.
Miłość i losy kochanków jest wdzięcznym tematem do pisania, chociaż w napływie tylu tytułów,  romanse stają się zbyt powtarzalne i oklepane. Tym razem jednak postanowiłam się z wami podzielić kilkoma pozycjami, które mogą rozbudzić w was namiętność i odkryć w sobie ukrytego romantyka.

1. Zapach Czekolady

Ta klimatyczna powieść angażująca naszą wyobraźnię oraz kubki smakowe, sprawia, że książka jest bardzo poczytna. Niebanalny romans i Wiedeń, który jest obiektem moich westchnień (może w końcu uda mi się tam pojechać) jest powodem dlaczego ta książka mi się podoba i polecam ją każdemu. Jeżeli ktoś lubi XIX wiek, sensualność i słodycze - nie będzie się mógł oprzeć tej książce!

2. Seria Wiedźmina

Mimo, że Sapkowski przedstawia mroczne uniwersum świata, w którym głównym bohaterem jest wiedźmin Geralt- mutant, który na co dzień żyje na szlaku, wykonując zlecenia na wszelakie potwory- ja odnajduję tutaj bardzo ważny wątek miłosny, który rozwija się z rozdziału na rozdział. Tytuł znają chyba wszyscy. Śledząc strony i losy bohaterów, stwierdzam, iż cała seria książek skupia się na relacji Wiedźmina i Yeenefer z Vegenbergu. Opowiadania te, uzmysławiają mi, że miłość to nie tylko tkliwe chwile i namiętność. Towarzyszą jej również kłótnie, łzy, i słowa, których się czasem żałuję, a w przypadku Geralta i jego ukochanej padło ich zasadniczo dużo. Seria o Wiedźminie pokazuje również, jak przeciwieństwa się przeciągają, jak ktoś z pozoru oschły i samolubny potrafi kochać i dbać o ukochaną osobę.

3. Norwegian Wood

Opowieść Harukiego Murakami, która mieści się w klimatycznych latach 60-tych podbiła serca wielu ludzi na całym świecie. Autor pokazał dziwną mentalność Japończyków, swoją miłość do muzyki, która przez czas lektury towarzyszy odbiorcy - nawet w postaci tytułu. Obraz miłości w tej książce opiera się na fascynacji i śmierci. Książka ta, na pewno sprawi, że na waszej twarzy pojawią się łzy wzruszenia, albo ten dziwny grymas osłupienia, bądź smutku. Autor podał nam dwie relacje damsko-męskie, które mimo udziału tego samego mężczyzny, były kompletnie inne z powodu kobiet, jednak tak samo istotne dla rozwoju fabuły i głównego bohatera. Norwegian Wood, jest tą pozycją od Harukiego, którą trzeba koniecznie przeczytać, ze względu na estetykę, kąt widzenia rzeczywistości i stosunków międzyludzkich. Tak złożona relacja głównych bohaterów jest jak Pad Thai, które ostatnio jadłam - za każdym kęsem się rozkoszowałam i miałam ochotę na więcej!

4. Sońka

Ta pozycja zdecydowanie za często pojawia się na tym blogu, ale nie ma co się dziwić - to jest znakomita książka, napisana pięknym, barwnym językiem. Mimo szokującej historii z czasów wojny, mentalności ludzkiej i bezradności, pojawia się motyw miłości, który wychodzi poza granice języka, religii i przynależności. Relacja tytułowej Sońki z niemieckim oficerem jest przepięknie opisana, nie ukrywając ironii życia i naiwność bohaterki. link do recenzji KLIK

5. Niepewność Mickiewicza

Wielki wieszcz, prekursor polskiego romantyzmu, kochanek i przyjaciel. To nie są wszystkie określenia Adama Mickiewicza. Nie wszyscy lubią klasykę (chociaż jestem zdania, że taka literatura jest godna uwagi), nie wszyscy lubią tego osobnika, ale nie można mu odmówić geniuszu poetyckiego.
 Jeden z wierszy, który sprawił przyspieszenie mojego roztrzęsionego serca jest właśnie Niepewność. Wiersz z którym zidentyfikować się może każdy młody człowiek, który raz poznał smak miłości. W zawartych pytaniach widać wahanie podmiotu, ponadto tekst jest wręcz przesiąknięty tęsknotą, żalem, smutkiem i goryczą złamanego serca.  Mimo, że Mickiewicz tworzył w pierwszej połowie XIX, to ten wiersz (jak inne zresztą) są bardzo aktualne. 



6. Miłość ci wszystko wybaczy Juliana Tuwima


Bo miłość taka jest, jak słusznie zauważył autor. Nieraz daje wszystko, jest sensem naszej egzystencji, a niekiedy odbiera nam nadzieję, rani i sprawia, że cierpimy. Tuwim niezwykle zręcznie pokazał relację człowieka wobec uczucia jakim jest miłość, która współgra z nim. Jednak nie można zarzucić pustych słów autorowi wiersza. Warto wiedzieć, że słynny Skamandryta był zakochany w Stefanii, o którą się niezwykle starał, a po jakimś czasie została jego żoną. Z ich gorącego uczucia zrodziły się  przepiękne wiersze i romantyczne listy, które do dziś bywają inspiracją wielu artystów i młodych ludzi.




7. Intymny Wiersz Julian Tuwim 


Kolejny tekst tego sama pana, ale geniuszowi nie odmawia się racji. Pierwszy raz spotkałam się z tym wierszem na zajęciach z poetyki i uwierzcie mi na słowo - wzruszyłam się. Podmiot wprowadza w melancholijny oraz sentymentalny obrazek jego wspomnień. Słowa kieruje do... kogoś kogo już nie ma. To mnie uświadomiło, że człowiek jest w stanie zapamiętać ważne dla niego szczegóły jak zapach, moment, ubiór i przez takie wspomnienia pamięta o danej osobie. Pamieć ludzka jest niesamowita, mimo tego, że boli przy stracie.



1
Snape

Czuję się trochę rebel, ale tak uwielbiam Snape'a. Fakt, że był jak zmorą dla Harrego i jego paczki, ale przecież dochodząc do kulminacji całej serii młodocianego czarodzieja, dowiadujemy się, że ta czarna owca nie jest taka do końca czarna. Nie jestem wielką fanką Harrego Pottera, a niezwykle wzruszyła mnie retrospekcja Snape'a. To jeden z pierwszych momentów kiedy płakałam nad książką. Nic dziwnego, że się znalazł na tej liście.

2
Mistrz Bułhakowa

Nie przeszkadza mi fakt, że Mistrz i Małgorzata to lektura szkolna. Nie przeszkadza mi, że na początku czytało mi się opornie, a sceny z Jeszuą starałam się jak najszybciej ominąć. Kiedy w końcu dobrnęłam do momentu, kiedy mogłam bardziej poznać Mistrza i jego Małgorzatę byłam wniebowzięta. Jednocześnie było mi przykro z powodu książki mojego ulubieńca. Dlaczego go lubię? Bo mogę się z nim utożsamić. Bo momentami czuję się jak Mistrz:  zaszufladkowana, zakompleksiona.

3
Ellie z ,,Jutro''

Tą pozycję już dawno przeczytałam. Czasy gimnazjum były burzliwe, a to była niesamowita odskocznia od tego bałaganu do Australii, która została okupowana przez Nową Zelandię. Ta kreacja teraźniejszości  była na tyle realistyczna, że momentalnie mnie wciągnęła. Kiedy wojna się rozpętała Ellie i jej przyjaciele kończyli biwak w okolicznych górach. Gdy wrócili do miasta, zastała ich martwa cisza.
Po mimo upływu tylu czasu nadal lubię tę książkę, wspominam ją z sentymentem, bo tak naprawdę to wszystko od niej się zaczęło. Całe moje czytanie i zainteresowanie się pisaniem. Ellie jest jedną z postaci, którą traktuje jako alter ego. Jest niesamowicie odważna, sądzę, że mnie na takie coś nie byłoby stać. Umiała szybko podjąć decyzję i rzadko się wahała (przynajmniej otwarcie) nawet wtedy kiedy popełniała błąd to umiała się przyznać. Była zdolna do poświęceń dla dobra ogółu, potrafiła zachować się bohatersko, nawet gdy musiała wybierać między sprawą państwa, większej grupy, a miłością.

5
Mefistofeles

Czytając Fausta nie czułam bariery, która zazwyczaj stała kiedy czytałam coś z poprzednich epok. Mimo podejmowanych ważnych, egzystencjalnych tematów, uśmiałam się przy tym na tyle, że skończyłam na Google grafice. W każdym razie kreacja złego ducha, jakim był Mefistofeles, była na tyle łagodna, że można go darzyć sympatią.

6
Sońka

Chociaż Sońka Karpowicza jest naprawdę traumatyczna, podejmuje niezwykle trudne pytania, to dzięki autorze, który zdobył dobry warsztat pisania, Sońka jest jedną z nielicznych kobiecych postaci, która zrobiła na mnie wrażenie i bardzo mnie wzruszyła. Czytałam dwa razy i dwa razy ją rozumiałam. Jej decyzje, słowa, gesty. To potwierdza tezę, że starsze osoby mają więcej do przekazania, niż może się nam wydawać!

7
Mieszko I

Według opisu Bereniki Miszczuk - autorki serii Kwiat Paproci, nieśmiertelny książę był słowiańskim przystojniakiem, typowo surowym i zamkniętym w sobie facetem, który uwiódł główną bohaterkę.
Nie wiem na czym polega haczyk, ale mi miękną kolana (w zasadzie wszystko mięknie) gdy pojawia się Mieszko na swoim koniu wybawia z opresji Gosławę. Poza jego słowiańską urodą, posiadał inne atuty. Był inteligentny, ale jednocześnie porywczy. Jeżeli kochał - to był wierny. Zawsze szukał racjonalnego wytłumaczenia, a jeżeli nie - to w ruch wchodziły pięści i jego miecz. Nieśmiertelny książę
8
Winston Smith

Zakochałam się w literaturze Orwella i niezwykle sobie cenię jego twórczość. Lektura 1984 była dla mnie powiewem świeżości (nie tylko na półce z książkami). Z tego powodu, zainteresowałam się postacią Winstona. W tak brutalnym, ograniczonym świecie gdzie panuje porządek Wielkiego Brata Winston się wyróżnia. Ma czystość umysłu, nie jest bierny jak pozostali i chce wyrwać się z antyutopii. Wiadomo jak się to kończy, ale mimo wszystko Winston Smith urzeka mnie odwagą, ciekawością i pewnością swoich przekonań. 
9
Yuki

Kolejna postać z literatury wysokich lotów autorstwa Harukiego Murakami. Yuki jest japońską nastolatką z ciężkim brzemieniem na swoich młodych barkach. Sławna matka, brak ojca i jej ciężki charakterek przyczynia się do jej antyspołecznego przystosowania się. Dziwna relacja łącząca ją z bezimiennym głównym bohaterem wysuwa się na plan pierwszy poza problemami dorosłego Japończyka. Z przyjemnością śledziłam perypetie tej dwójki, a Yuki stała się moją ulubioną postacią książki Tańcz tańcz tańcz
10
Shimamoto

Dalej zostajemy w klimatycznej Japonii kreowanej przez Murakamiego.  

Na południe od granicy, na zachód od słońca czytałam bardzo dawno temu, ale do dziś pamiętam wrażenia jakie zostawiła na mnie po lekturze. Historia, można rzec banalna, pełno schematów charakterystycznych dla autora. Jednak bohaterowie byli z krwi i kości. Wybrałam Shimamoto, ponieważ była kobietą tajemniczą i bardzo kobiecą (po mimo, kontuzji z dzieciństwa). Została femme fatale, która miała zrujnować życie Hajime'go. Jednak warto się zastanowić: czy aby zyskać szczęście nie będziemy ryzykować? Shimamoto według opisów była urodziwa na miarę japońskiego pojęcia piękna i jest postacią, która potrafi oczarować każdego. Gdybym była mężczyzną to bym się bezgranicznie zakochała. Czy czekałby na  na mnie jakiś haczyk? 



1. 
Erika Johansen - Królowa Tearlingu

,,Nawet książka może być niebezpieczna w niepowołanych rękach, a gdy tak się dzieje, wina spada na tego, kto ją trzyma, ale książkę należy wówczas przeczytać.''

2. 
Erika Johansen - Inwazja na Tearling

,,Technologia jest tylko na tyle skuteczna, na ile skuteczni są ludzie, którzy się nią posługują.''

3. 
Patrick Suskind - Pachnidło

 ,,I ponad nocnym krajobrazem swej duszy poszybował do domu swego serca.''

4.
Ewald Arenz - Zapach czekolady 

,,-Jak to się dzieję, że trucizna tak dobrze pachnie? - Spytała Elena sennym głosem. Obudziła się, poparła brodę dłońmi i popatrzyła na niego. W powietrzu nadal unosił się zapach gorzkich migdałów.
-Może w tym, co piękne, zawsze musi być trochę z truciny''

5.
George Orwell ,,1984''

,,Wojna to pokój.

Wolność to niewola.
Ignorancja to siła.''


6. 
Haruki Murakami - Mężczyźni bez kobiet

,,Jedyna rzecz, którą możemy zrobić dla zmarłych, to jak najdłużej zachować ich w pamięci. Ale to nie jest takie proste, tylko prosto brzmi. I nie każdego można o taką rzecz poprosić.''


7. 
Jacek Podsiadło - Wiersze zebrane

,,Jest we mnie obóz koncentracyjny, z którego wychodzi się tylko wyobraźnią.''


8.
Anotni Malczewski - Maria

,,być Twoich chwil osłodą- czasem ich osłodą- czasem ich ozdobą- żyć dla Ciebie i w Tobie- umierać przed Tobą.''

9.
Jerzy Plich - Pod Mocnym Aniołem
,, - Obudź się.
-Po co się budzić, skoro na jawie jest jeszcze gorzej? Jawa jest jednym wielkim powodem do picia.




Od największego ruchu emigracyjnego w naszym regionie mija blisko sto lat. Bieżeństwo (bo tak nazywa się ten ciężki okres dla uchodźców) było ucieczką przeszło ponad milion ludzi, którzy zostawili cały swój dobytek, aby ratować siebie od ,,złego Niemca’’ i ruszali na wschód, do Rosji.
Aneta Prymaka Oniszk w swoim reportażu Bieżeństwo 1915. Zapomnieni uchodźcy sięga do starych kronik, pamiętników, prac historyków i fotografii, aby przybliżyć odbiorcy tragedię ludzi. Książka jest żywym pomnikiem pamięci o tych, którzy przeżyli wyczerpującą podróż do innego świata.



Kiedy propaganda rosyjska o niebezpiecznym okupancie niemieckim dochodzi do ludności wiejskiej, przerażeni nie wiedzą co mają robić. Wahają się. Wsie, należące do katolików, których wiązało się z Polakami, byli uświadamiani, że im nic nie grozi, powinni zostać aby odbudować państwo. Ludność prawosławna (Białorusini, Ukraińcy), która zamieszkiwała podlaskie tereny przez zawirowania historyczne i zmiany granic, żyli obok Polaków, paradoksalnie czując się wypchniętym na margines społeczny. Mieli swój język, swoje problemy i wartości, a prawosławny (potocznie nazywany ruski, albo kacap) miał kompleksy widząc, że gorzej się go traktuje od katolika. Ten problem powraca wiele razy w książce A. Prymaki Oniszk. W każdym razie, ludność prawosławna za radą swoich duchownych, którzy stanowili poważany autorytet wśród chłopskiego środowiska ruszyli w kierunku Matki Rosiji, aby uciec od frontu w poszukiwaniu lepszego życia i warunków do bytowania.
Skala uchodźców przerosła wszystkich.  Ciągnący się pas drewnianych, załadowanych po brzegi wozów z końmi, biegających wokół dzieci, szlochających matek i zmęczonych mężczyzn nie miał końca. Ich tułaczka nie miała konkretnego celu. Ludzie szli przed siebie, przeżywając  dramaty rodzinne, wewnętrzne rozterki, choroby, głód i pragnienie. Na tych historiach skupiała się również autorka.





Reportaż został napisany niezwykle rzetelnie i z pasją.  Autorka opowiada historię z punktu widzenia osoby trzeciej, ale również opierała się na wspomnieniach swoich  i innych potomków bieżeńców. 
Bohaterami książki są ludzie. Ci co odeszli, ci co pamiętają, ci co pomagali.

Opisane wrażenia, wspomnienia z traumatycznej podróży uświadamiają człowieka, jak nasz byt jest kruchy. Czym naprawdę propaganda, niesprzyjający los i przemijanie.
Współczesne społeczeństwo tak bardzo skupia się na gadżetach, na wygodzie, na chorej polityce, że potrafi zapomnieć  co powinno być ważne w ich życiu.
Książka jest przykładem, jak łatwo odebrać człowiekowi  jego rzeczy, dom,  przynależność  i najbliższych.  Jest też kolejnym dowodem, jak ciekawym regionem jest  Podlasie.


Mnie książka urzekła. Was też musi.

źródło zdjęć: https://biezenstwo.pl/zdjecia-2/




Od początku liceum czułam ciepły oddech moich znajomych, którzy podśmiewali mój profil. ,,Humanistka? To miejsce w MacDonaldzie pewnie masz gwarantowane ''. Jeżeli, jesteście z tego samego pokroju humanistów to wiecie o co mi chodzi. Nie dajcie sobie wmówić, że będziecie bezużyteczną armią bezrobotnych albo (w ich przekonaniu tą lepszą opcją) pracownikami za kasą. NIE! Musimy zdać sobie sprawę, iż humanista wbrew panującej opinii jest pożądany w społeczeństwie, a na rynku pracy znajdzie się dla niego miejsce.

Jestem studentką przez niecałe dwa miesiące i mogę bez wyrzutów sumienia stwierdzić, że studiowanie z pasją jest najpiękniejszym okresem w życiu. Nie zmuszasz się do chodzenia na zajęcia, czerpiesz przyjemność z wykładów i ćwiczeń dodatkowo powiększając swoją wiedzę, a chyba o to chodzi w takim miejscu jak Uniwersytet. Po takim okresie, jeżeli ktoś powie przy mnie, że Filologia (obojętnie jaka) jest prostym kierunkiem niech się szykuje na konkretny pstryczek w nos!
Tyle ile muszę czytać przez jeden tydzień, nie czytałam w jeden rok w liceum. Ogromny przeskok i to niestety się czuje, ale nie będę narzekać na system nauczania, bo każdy widzi jak jest...

Może to nie będzie na temat, ale powinnam w tym miejscu poruszyć jedną kwestię. Mianowicie rówieśników. Nigdy nie sądziłam, że poznam pasjonatów takich jak ja. W dodatku na swoim roku. To jest przewspaniałe, że dzielisz się doświadczeniami, rozmów nie ma końca, a pojęcie tabu u nas nie istnieje. O ile w gimnazjum i w liceum czułam się wyosobnioną maniaczką humanistyki tak dopiero tutaj, na uniwersytecie czuję się jak delfin, jak Posejdon w wodzie (dziwnie porównania, dałam się ponieść).

Na wydziale filologicznym czuć wszechobecne napięcie pod tytułem ,, co będzie po magisterce?''. Myślę, że studenci, a nawet posuwając się dalej - licealiści nie wiedzą jakie możliwości stwarza im humanistyka, bo o ile nauczycieli w naszym kraju jest sporo ( większości chyba pomylili zawód), to nadal potrzebujemy językoznawców, bo świadomość języka i poprawna pisownia jest obca nawet wysoko wykwalifikowanym lekarzom, prawnikom, politykom. Logopedzi też są potrzebni, edytorzy, psychologów z innowacyjnymi metodami pomagania, którzy na prawdę mają misję by pomagać innym; wolontariuszy, ekspertów, ludzi od promowania kultury i regionów, a widzę, że w szczególności moje województwo tego potrzebuje, pora się za to zabrać!

Jak można twierdzić, że dzisiaj dla humanistów nie ma miejsca? Dlaczego w poprzednich epokach kierunki humanistyczne się rozwijały, było to powszechnie szanowane, myślę, że również doceniane.
Jak dzisiejszy motłoch może wyzbywać się wszystkiego co dotyczy humana? Odsuwać się od tego co dotyczy samego siebie? Cieszę się, że jednak istnieje garstka młodych ludzi, którzy nie zrażają się opinią w internecie oraz innych i robią swoje, to co ich pasjonuje. Co takiego człowieka pasjonuje?  On sam. Dokładnie. Wszystko co dotyczy homo sapiens. Czy da się na tym utrzymać? To zależy czy masz pomysł na siebie.

Od małej gówniary miałam do czynienia z książkami. Czytano mi, czytałam sama, recytowałam, potem były próby samodzielnego pisania większych opowiadań, powieści teraz jestem na etapie zachwytem nad poważnym dziennikarstwem, publicystyką i szerzeniem lokalnej kultury. Przecież to takie banalne by się wydawało. Nic nie znaczące dla świata, dla mojego otoczenia. Nie poważne, że się żyję marzeniami z dzieciństwa. Nie poważne, że chcę połączyć zarobek z pasją, choć  nie oszukuję się, że będzie to bogactwo. Chociaż nie. Będę bogata, bogata w doświadczenia, w przeżyciach, wspomnieniach. To jest to.