Ulubione bajki z dzieciństwa

By | 10:47 9 comments

Kiedy byłam brzdącem, który pół dnia biegał po podwórku z innymi dzieciakami, wracałam do domu zniechęcona do domu faktem, że trzeba iść spać. Wybawieniem były bajki, które mi czytano do snu. Wybór był wprawdzie szeroki, ale miałam swoje ulubione bajeczki, które katowałam co wieczór.

Baśnie Andersena


Nadal na swojej półce mam stare wydanie (1974 r.) Christiana Andersena. Z tą książką najczęściej miałam do czynienia i umilały mi czekanie na sen. Pamiętam do dziś Calineczkę, Brzydkie kaczątko, Królową śniegu i Nowe Szaty Cesarza.

Baśnie tysiąca jednej nocy


Zdaję sobie sprawę, że oryginalnie te baśnie są przesiąknięte przemocą i erotyką, ale wersje dla dzieci naprawdę są ciekawe. Pamiętam, że ta książka była cudownie wydana i oprawiona w różową, sztywną okładkę z orientalnymi zdobieniami. Tekstowi w środku towarzyszyły kolorowe ilustracje, w których już za dzieciaka wyczuwało się ten orientalizm (choć wtedy się nie wiedziało co to jest).
Oprócz istoty wizualnej, opowiadań mało pamiętam, bo tylko Alibabe i Alladyna.

Bajki na kasetach magnetofonowe



Bajki braci Grimm i Charlesa Perraulta są jedne z najpopularniejszych bajek w Europie i nie da się ukryć, że są najciekawsze, najłatwiejsze w odbiorze dla kilkulatka. Poza książkami, w jakiś magiczny sposób byłam posiadaniu dwa opakowania nagrań na kasetkach bajek od Braci Grimm. To była magia mojego dzieciństwa, kiedy włączałam w radiu kolorowe kasetki z Czerwonym Kapturkiem, Jasiem i Małgosią, Sinobrodym, Trzema Świnkami i mogłam odgrywać opowiadane sceny za pomocą zabawek.

Martynka

Tą serię zaczęłam czytać już sama w podstawówce. Ładne ilustracje i nieskomplikowana fabuła i przystosowany język do młodych odbiorców sprawił, że przeczytałam prawie wszystkie książeczki z tej serii.

Wiersze Brzechwy i Tuwima


Oj tak, zdecydowanie dobrze się bawiłam czytając te króciutkie wierszyki. Pochwalić się mogę, że brałam udział w konkursach recytatorskich i nawet jakieś miejsce dostałam, dyplom gdzieś się kurzy, ale nie jestem wstanie go znaleźć. Obecnie jestem na etapie zachłyśnięcia się geniuszem Juliana Tuwima i jego ogólną twórczością!

A wy, macie jakieś woje ulubione baje z dzieciństwa? Dajcie znać w komentarzach, to motywuje, kiedy widzę wasze zainteresowanie. :)

9 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Grimm, Brzechwa i Tuwim ♥_♥
    Swoja drogą, Tuwim był genialnym artystą, ma wiele wspaniałych wierszy nie tylko dla dzieci.

    Pozdrawiam, Niedoskonała.

    artystycznie-secyficznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh analizuje jego wiersze na Wersyfikacji i Stylistyce. Głowa paruje od jego geniuszu!

      Usuń
  2. Dla mnie absolutnym fenomenem były "Przygody Filonka Bezogonka", a potem "Chłopcy z Placu Broni" i "Tajemniczy ogród" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, Martynka! Co to były za czasy, kiedy się ją czytało. Bracia Grimm to podstawa, a Ćwiek w swoich książkach cudownie do nich nawiązuje. Czasem się zastanawiam, jak on to wszystko łączy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Grimm City przeczytać. Koniecznie. :D

      Usuń
  4. O! Ja właśnie powróciłampowróciłam do Martynki z moja córką, nadal "smakuje" Tak samo. Zgadzam sie z każdą wymienioną książką, Ja jednak nigdy nie byłam jakaś wielką fanką Braci Grim, w moim zestawieniu wymieniłabym ich na Cudaczka wyśmiewaczka, który jest kwintesencją mojego wczesnego dzieciństwa ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że za parę lat, też będę czytać ,,Martynkę'' mojemu dziecku. :)

      Usuń
  5. Ojej Martynka! Kompletnie zapomniałam o tych książeczkach, jedne z moich ulubionych! Z każdą z wymienionych książek miałam styczność, niesamowite wspomnienia!
    rozczytane.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń