Książka inna od lepszych

By | 13:03 Leave a Comment
Czyli ta gorsza.

Wydawać by się mogło, że zaczęłam ostro, ale myślę, że to będzie sympatyczny wpis.
Książka, o której piszę wyszła z rąk Brandona Sandersona, który ponoć słynie z fantastyki. 

XL

,,Dusza Cesarza'' leżała niewinnie na empikowskiej półce, kiedy nadeszłam. Niezdecydowana wyruszyłam na polowanie, a byłam głodna książek. Frajda była większa, bo książki kupiłam za kartę podarunkową. No ale do rzeczy.Na półce widzę piękną azjatycką dziewczynę, która swoim aksamitnym wzrokiem mówiła: ,, Kup mnie. Przeczytaj mnie''.  Opis z tyłu książki mnie zaciekawił, cena również, więc się skusiłam. 

Książka nie jest za gruba, a wielka szkoda, bo gdyby miała więcej stron to fabuła byłaby o niebo ciekawsza. Przy takiej ilości stron i okrojonej fabule żałuję, że autor nie postarał się bardziej. Historia zapowiadała się ciekawie. W wykreowanym świecie orientu i fantastyki główną postacią jest Shai, która już od samego początku była w tarapatach. Jej moc uznawano za przestępstwo, grupa wysoko położonych ludzi w państwie zdecydowało, że posłużą się dziewczyną od utrzymania władzy i uratowania cesarza. 

Fabuła nie jest zawija, mnie osobiście nudziła i mimo tego, że książka jest cienka, to ja czytałam ją jakieś nie całe dwa tygodnie. W połowie nerwowo przewracałam kartki z nadzieją, że jeszcze coś ciekawego się wydarzy, albo szybciej skończę czytać. 
Dialogi nawet miały coś w sobie, szczególnie wtedy kiedy Shai rozmawiała z Gaotoną, który w tej krótkiej historii był najciekawszą osobą. Wydawał mi się nawet prawie ludzki, niestety jak już wspominałam kilka razy - książka jest za krótka by wciągnęła, bym poczuła więź z bohaterami. 
Główna bohaterka podziałała jednak na moją wyobraźnię. Postać z okładki przewijała się przez moją głowę, kiedy czytałam o Shai, która w domowym areszcie pracowała nad nową duszą i knując przy tym ucieczkę.  Charakterna postać dziewczyny, dodatkowo przedstawiona jako złoczyńcę z ciętym językiem i odwagą w sercu była czymś pozytywnym w tej powieści.

M

,, Dusza cesarza'' jest bez duszy. Dla mnie była zapchaj dziurą na dwa tygodnie. Nic nowego nie wniosła, a szkoda bo miała potencjał. Nie wiem czy to są wyżyny twórczości Sandersona, mam nadzieję, że nie, a patrząc na ostatnie dziesięć stron, ma sporo książek na koncie, którymi wydawnictwo koniecznie musiało się pochwalić. 

Polecacie coś innego od tego autora? Macie inne zdanie na temat tej powieści? Dajcie znać w komentarzach. Zapraszam was również na fp i instagram.

0 komentarze:

Prześlij komentarz