Konflikt introwertyka i ekstrawertyka

By | 15:15 4 comments
Ostatnio coraz częściej na YT słyszę słowo INTROWERTYK. Po bezsensownych opiniach ,, introwertyk jest wspaniałym typem osobowości człowieka...'' jestem skłonna wejść w polemikę, a że tutaj nie mam swojego rywala, będzie to fala moich przemyśleń, albo i hejtu.



ALE O CO CHODZI?


Od jakiegoś czasu, w internecie, ale nie tylko, dzieli się społeczeństwo na introwertyków ( w skrócie to taka cicha woda. Woli samotność, jest skryty, na imprezy nie lubi chodzić, bo źle się czuje w tłumie) i na ekstrawertyków ( żywiołowy optymista, który uwielbia towarzystwo innych ludzi, lubi działać, udzielać się społecznie, pełno go jest wszędzie). Na pewno kiedyś mieliście styczność z tymi pojęciami, ja dopiero uzmysłowiłam sobie to po obejrzeniu filmu Włodka Markowicza na YT.  No okej kolejne dzielenie społeczeństwa, jakby i bez tego było mało. Wiele osób przyznaje się do której grupy należy, śmiało i publicznie mówi o tym dumnie  - Hej jestem introwertykiem. Lubię swoją prywatność, głośne imprezy to nie moja bajka i nienawidzę być w centrum uwagi. Jednakże tym samym te autorytety jutubowe narzucają nam, że to właśnie introwertyk jest wspaniałą osobowością, niezwykle wrażliwą, szczerą bla bla. Jezu czy to ma określać nasz charakter w jednym słowie? Mam współczuć Krzysiowi Gonciarzowi, bo przy każdym odcinku bloga mówi o swojej introwersji jako coś niezwykłego do zazdroszczenia? Wkurza mnie niesamowicie dzielenie ludzi na tych lepszych i gorszych i z góry zakładając, że osoba, która jest bardzo towarzyska, nie lubi samotności, często wychodzi na imprezy i spotkania ma być gorszą od zamkniętej w sobie osoby? Również nie rozumiem fenomenu tego, jakby introwertyzm był chorobą cywilizacji. Tutaj potrzebny jest tylko psycholog, jeżeli uważa się to za problem, bo przecież każdy, w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje samotności i musi ją przyswoić. 
 Owszem panuje trend z zachodu, kto jest głośniejszy ten się wybija czyli wychodzi, że jest lepszy, bo to widać na wszystkich social mediach i nie da się tego ukryć. I to jest druga strona medalu. Jednak bez promowania się wiele stron, marek a też blogów by się nie wybiło, a do tego trzeba być przebojowym i otwartym na ludzi. Nie wiem dlaczego, niesamowicie mnie irytuje czytanie artykułów o ekstrawertykach, gdzie piszą same dość negatywne stwierdzenia i opinie. To tak jakby internet faworyzował jedną z tych grup.

CO JEST LEPSZE?

Kolejne pytanie, które powoduje dzielenie ludzi. Moim (skromnym) zdaniem, nie powinno się rozróżniać społeczeństwa na takie dwie grupy. To nie powinno o nas świadczyć, nie przy pierwszym poznaniu. A ty kim jesteś? Introwertykiem, Ekstrawertykiem,czy człowiekiem?



4 komentarze: Leave Your Comments

  1. Miałem kiedyś trochę podobne podejście do tematu, które zmieniło się po przeczytaniu posta u PaniUznam (http://paniuznam.blogspot.com/2016/04/okiem-introwertyka.html) - Klaudia tam wszystko fajnie wytłumaczyła z jej punktu widzenia. Do tego warto poczytać komentarze, zwłaszcza ten na samym dole, bo ktoś sobie tam ładnie oddzielił introwertyzm od innych zaburzeń. Osobiście trochę zazdroszczę takim introwertycznym osobom, bo wydaje mi się, że przez potrzebę samotności jest się im łatwiej skupić, dzięki czemu tworzą często fajne rzeczy, jak właśnie przytoczeni przez Ciebie Markowicz i Gonciarz. I jak często pisuję w różnych miejscach - czasem czuję się jak introwertyk, bo muszę się zamknąć na cały świat z książką w łapie, ale chyba jednak bliżej mi z moim roztrzepaniem do ekstrawertyka. Jak lubię Cię czytać, głównie za Twój luz, tak tym razem odnoszę wrażenie jakbyś starała się na siłę dopierdolić do tematu. A to nie zawsze jest dobre. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak wyszło. Czasami mam chęć wylać swoje krzyki z głowy na klawiaturę i wychodzi takie cuś. Co do tematu - mam tak samo. W niektórych momentach mogłabym nazwać się introwertykiem, kiedy bałam się zatłoczonych autobusów i szkolnych korytarzy ale częściej jestem nadpobudliwa XD

      Usuń
  2. Introwertyzm i ekstrawertyzm w sumie nie jest jakąś nową modą. Szczerze mówiąc, tę tematykę omawiałam nawet w szkole. Ale ludzie nie są albo czarni, albo biali - wszyscy mamy pojedynczy, indywidualny zbiór cech, ktore nalezą i do jednej, i do drugiej grupy - tworząc człowieka. Mimo wszystko czasem zdarza się osoba, ktora skrajnie przynależy do którejś z grup, ale wydaje mi się, ze nie jest to spory procent ludności :)
    Nataliatarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Super podsumowałaś mój post, pozdrawiam :)

      Usuń