Bez spiny, są drugie terminy!

By | 13:00 Leave a Comment
Dla studentów stało się to mottem. Dla mnie? Karą z czeluści piekieł. Opowiem wam o mojej historii z maturą i dlaczego jestem przykładem, że matura to bzdura.

Ogólnie cały raban oto, że wyniki, które pojawiły się 5 lipca przed moimi oczyma były jak naostrzone sztylety trafione w moje ego oraz serducho.  Uważałam się za humanistkę bo lubiłam pisać od szczyla z podstawówki, interesuje mnie literatura, historia, filozofia i elementy psychologii, więc czemu nie? Wychodząc z sali gimnastycznej po maturze byłam z siebie zadowolona, tym bardziej, że byłam przygotowana. Uczyłam się, a ,,Dziady'' jako ta z nielicznych osób lubię i szanuję. Jak zawsze poczucie zadowolenia i pewności siebie mogą nie całować w  c z t e r y   l i t e r y . 

Płakałam. Byłam  załamana. Przypominałam obraz nędzy i rozpaczy, a do szkoły przyszłam w okularach przeciwsłonecznych by ukrywać opuchnięte oczy. Jednak warto było tam przyjść, bo spotkałam się z ciepłym przyjęciem wychowawczyni i mądrymi słowami, które nadal mam w pamięci i na chwilę obecną motywują by iść naprzód.

To nie jest tak, że jesteśmy głupi. Od zawsze wyznawałam zasadę, że cyferki nie wyznaczają inteligencji człowieka, a jednak tym razem dałam się podpuścić. Irytuje mnie fakt, że szkoła próbuje zniszczyć indywidualności, ogranicza doskonalenia swoich zainteresowań i kierunków, które nas pasjonują. Według nich musisz być najlepszy ze wszystkiego, a ja uważam, że to awykonalne. 

Jednak popłakałam i teraz biorę się w garść. Zamierzam walczyć o swoje, a mianowicie jadę wyjaśnić te wyniki matur w siedzibie OKE w Łomży. Nie wiem czy coś im udowodnię. Na pewno oni mi nie udowodnią, że nie nadaję się studia. Nie wiem czy słyszeliście historię studentki po filologii polskiej, która skończyła UJ stwierdziła, że napisze maturę, aby się sprawdzić. Napisała słabo. Dość słabo, mimo że ma magistra. Czy to normalne? Chociaż nawet Szymborska oblała maturę z interpretacji własnego wiersza.

Najgorszy jest żal i myśl, że osoby, które są nijakie, bez żadnego wysiłku zawsze dostają tego czego chcą, nie umieją rozmawiać na interesujące tematy, poza ciuchami, filmami i plotkami zdały lepiej niż ty. Pomagałaś znajomym zrozumieć Ferdydurkę, tłumaczyłaś Sklepy cynamonowe, a nawet do matury ustnej.  Mam ochotę wyskoczyć przez okno. oczywiście tego nie zrobię. Wyolbrzymiam. Chociaż...


 W życiu czeka mnie wiele rozczarowań, nie pozostaje mi nic innego niż wziąć się w garść, poprawić maturę w sierpniu i pójść na wymarzony kierunek. Dla siebie samej pewnie za rok przystąpię ponownie do matury by poprawić swoje wyniki, chociaż wtedy to chyba nic już nie zmieni. Nawet jeśli, bez matury też człowiek żyje. Mieszko I bez matury został królem, więc i ja sobie poradzę. 

A wy? Jakie macie zdanie na ten temat? Piszcie!

0 komentarze:

Prześlij komentarz